|
|
|||||||
|
Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email
|
|||||||
|
Wiele mówi się o skarbach zrabowanych przez nazistów w okresie II wojny światowej. Bogactwa te uzyskały miano m.in. złota III Rzeszy, złota Wrocławia. Zależy to od autora opracowującego dany temat. Sensacyjne tytuły licznych artykułów, które co jakiś czas pojawiają się w polskiej prasie nie omawiają prawie nigdy tematu, jak miał to sugerować szumny tytuł. Poniemiecka zastawa stołowa, znaleziona na strychu w jednym z domostw położonych na Ziemiach odzyskanych, mylona jest często z faktycznymi skarbami nazistów. Bajeczne skarby zgromadzone przez Niemców w okresie II wojny światowej przerastają bowiem swoim bogactwem biedermeierowskie krzesła czy srebrne sztućce. W artykule tym chciałbym przedstawić losy prawdziwego skarbu, pochodzącego wprost ze skarbca III Rzeszy berlińskiego Reichsbanku. Berliński bank, będący
skarbcem nazistowskiego państwa stał się od początku 1945 roku celem
alianckich nalotów. Zawierał on większość rezerw, depozytów, złota,
obligacji i aktywów narodu niemieckiego. Nic więc dziwnego zatem, że po
jednym z nalotów zdecydowano o przewiezieniu znacznej ilości tego skarbu w
bardziej bezpieczne miejsce. Owa znaczna część była faktycznie bogactwem
niezmiernym i trudnym dziś do uzmysłowienia. Zgromadzone w Reichsbanku
dobra obejmowały walutę i złoto zrabowane z podbitych terenów. Z Narodowego
Banku Czech, Niemcy zagarnęli złoto o ówczesnej wartości ok. 2,5 miliona
dolarów. Węgrzy stracili własne rezerwy o wartości 32 milionów dolarów,
Francja ponad 225 milionów. Podobnie stało się ze złotem Holandii, Belgii,
ZSRR, Albanii. Włosi pod koniec wojny stracili własne zasoby w wysokości
100 milionów dolarów. Jak sądzą niektórzy pod koniec wojny berliński
Reichsbank zawierał depozyty w złocie o ówczesnej wartości około 773
milionów dolarów. Jeśli liczba ta nie trafia do niektórych przedstawiam
współczesną, szacunkową wartość ok. 6,5 miliarda (!) dolarów. Mówimy tu
oczywiście o samym złocie. Nie były to wszystkie
niemieckie zasoby. Część z nich znajdowała się w licznych oddziałach banku
rozproszonych na całym terenie ówczesnej Rzeszy. Oprócz wymienionych
depozytów, bank posiadał depozyty SS, które zawierały jak należy się tego
domyślać biżuterię, banknoty, złote zęby, papiery wartościowe, będące
własnością więźniów obozów koncentracyjnych. Kwota tych depozytów
przekraczała ówczesną wartość 40 milionów dolarów. Niemcy posiadali jeszcze
miliardy reichsmarek, które w tamtym okresie były wymienialne na złoto czy
dolary. Czy to wszystko? Nie! Istniały jeszcze zasoby poszczególnych
ministerstw, departamentów, kas armii oraz niezliczona ilość dzieł sztuki,
które tylko w małej części były depozytami ludności niemieckiej. W
większości były to zrabowane z podbitych państw skarby o wartości, której
nie da się oszacować. To była prawdziwa fortuna,
skarb III Rzeszy. Co się z nim stało? Nie mógł rozpłynąć się w powietrzu
prawda? Oczywiście, że nie mógł. Już w lutym 1945 roku podjęto decyzję o
przewiezieniu części tego skarbu w bezpieczne miejsce. Ponad 200 milionów
dolarów w złocie wyruszyło do Turyngii, gdzie w głębokiej kopalni soli
potasowych miały być składowane. Jaka to wartość ówczesnych 200 milionów
dolarów w złocie? Otóż do przewozu tego skarbu trzeba było użyć 13 platform
kolejowych (!), a do rozładunku, trwającego 72 godziny przeznaczono 20
ciężarówek (!). Ta część skarbu III Rzeszy
wpadła w ręce Amerykanów na początku kwietnia 1945 roku. W kopalni
Merkers,
mającej 48 kilometrów sztolni, zabezpieczyli oni 8527 złotych sztabek o
wadze ponad 100 ton (!). Oprócz tego odnaleziono ogromną ilość worków
wypchanych dolarami, markami, funtami i inną walutą. Była też biżuteria,
dzieła sztuki, a także około 400 (!) ton dokumentów Biura Patentowego
Rzeszy o wartości trudnej do ocenienia. Następną część Niemcy
postanowili ukryć w tzw. Alpejskiej Reducie, która miała stać się ostatnim
nazistowskim bastionem. Na początku kwietnia 1945 roku, dwa pociągi o
kryptonimach Orzeł i Kawka zabrały ze sobą depozyty, w których
znajdowały się m.in. reichsmarki o ówczesnej wartości 200 milionów dolarów.
9 ton złota to wartość 10 milionów dolarów. Zasoby te ukryli Niemcy w
okolicy Garmisch-Partenkirchen, dzieląc skarb na wiele mniejszych skrytek.
Depozyty te dostały się w większości w ręce Amerykanów, ale znaczna ich
część znikła wraz z powracającymi do Stanów oficerami armii amerykańskiej. Nie było to całe złoto
Reichsbanku. Gdy 15 maja Rosjanie wkroczyli do skarbca berlińskiego banku,
znaleźli tam 90 sztab złota, ok. 3,5 miliona dolarów w różnych walutach
oraz obligacje, których ówczesna wartość przekraczała ok. 400 milionów
dolarów (!). Ta część skarbu III Rzeszy w całości znikła w przepastnych
skarbcach Związku Radzieckiego. Czy to wszystko? Nie! Przedstawione tu zostały jedynie z grubsza losy skarbu Reichsbanku. Co się stało ze złotem, walutami, obligacjami i dziełami sztuki będącymi w rękach RSHA, nazistowskiego MSW oraz organizacji militarnych i szpiegowskich nie wiadomo do dziś (oficjalnie). Z całą pewnością skarby te nie pozwalają wielu poszukiwaczom zmrużyć oka, a w przyszłości może ujrzą światło dzienne.
|
|||||||
|
Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email
|
|||||||