Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email

 

Prace nad latającą bombą, którą nazwano później Fi-103 (V-1) prowadzone były już pod koniec lat trzydziestych. Prace na projektem prowadził Fritz Gosslau. W rakiecie V-1 zamierzano wykorzystać nowe silniki pulsacyjne. Prace posuwały się dość szybko, co prawdopodobnie spowodowane było naciskiem „sponsora” czyli Ministerstwa Lotnictwa. W połowie 1942 roku przedstawiono projekt do oceny.

Prace nad Fi-103 prowadzone były w Peenemunde. Próby wykonywano w wielu wariantach, również przy użyciu samolotu, a jedna z koncepcji zakładała kierowanie V-1 przez pilota (wersja Reichenberg). Najlepszym rozwiązaniem okazał się jedna start ze specjalnej wyrzutni-katapulty.

 Produkcja V-1 rozsiana była po całych Niemczech i terenach okupowanych, co spowodowane było nalotem alianckim na Peenemunde. Pierwszym zakładem była fabryka VW w Fallersleben oraz Fiesler w Kassel. Późniejszą produkcją zajęły się zakłady „Dora” umiejscowione w podziemnym centrum w Turyngii. Skąpe materiały mówią też o wytwarzaniu części do V-1 w Lubiążu, Ząbkowicach Śląskich, Świdnicy. Prawdopodobnie do podobnej produkcji był m.in. przeznaczony kompleks „Riese”. Na ziemiach polskich znajdowały się również poligony, na których przygotowywano pierwsze oddziały „artylerii rakietowej”.

  

 

Fieseler Fi-103 Reichenberg

wersja pilotowana V-1

  

 

Fieseler Fi-103

w locie

 

 

Fieseler Fi-103

w drodze na wyrzutnię

 

 

Film w formacie mpeg przedstawiający start V-1

ok. 100 Kb

  

 Plan rakiety V-1

 ok. 30 Kb

 


Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email