|
Tragedie,
które maj± miejsce na morzu, s± ostatnio szczególnie uwydatniane, m.in. za spraw±
filmu „Titanic”. Obraz J.Camerona z cał± pewno¶ci± odzwierciedla grozę i
trwogę panuj±c± na ton±cym okręcie. II wojna ¶wiatowa przyniosła jednak o
wiele większe morskie tragedie. W niniejszym opracowaniu zaprezentowane
zostan± trzy, które rozegrały się na Bałtyku przy polskim wybrzeżu. Na
„Titanicku” zginęło około 1500 osób. Na statkach o kilkukrotnie mniejszym
tonażu („Wilhelm Gustloff”, „Steuben”, „Goya”), zginęło kilka tysięcy (!)
osób więcej. To największe tragedie morskie ludzko¶ci, które wydarzyły się
pod koniec II wojny ¶wiatowej, a co najbardziej okrutne – na statkach
szpitalnych i transportowcach. Gdy losy wojny były już przes±dzone,
rozpoczęła się ewakuacja niemieckiej ludno¶ci z terenów Pomorza i Prus
Wschodnich. Około 2,5 miliona Niemców, chciało jak najszybciej zbiec przed
„dzikimi hordami ze Wschodu”. Oprócz nich wywożono cenne archiwa, depozyty
bankowe, dzieła sztuki (i tu zrodziła się legenda o Bursztynowej Komnacie). Z
powodu niewielkiej eskorty transporty te były narażone na ataki radzieckich
łodzi podwodnych. Poniżej prezentuj± los trzech statków, których rejsy
zakończyły się wraz z większo¶ci± pasażerów na dnie Morza Bałtyckiego.
„Wilhelm Gustloff”
„Steuben”
„Goya“
|
|