|
Operacja
„Czyste złoto”
Historia tego skarbu jest dość nietypowa. Podobnie jak
sprawa, z którą był związany. Kiedy 10 lutego 1939 roku umierał
papież Pius XI, rozpoczął się wyścig o powołanie nowego hierarchy
Watykanu. Ponieważ sytuacja polityczna w Europie była niezwykle
napięta, walkę o wpływy w kościele podjęły niemalże wszystkie
mocarstwa. Również dygnitarzom III Rzeszy i faszystowskich Włoch
zależało na obsadzeniu papieskiego urzędu kardynałem, którego można
by było wykorzystać dla własnych przedsięwzięć politycznych. Zarówno
Adolf Hitler jak też Benito Mussolini widzieli swoich kandydatów w
sobie Maurilia Fossatiego i Elia Dalla Costy. Nie dorzucali również
kandydatury kardynała Eugenio Pacelliego, który przez 12 lat był
nuncjuszem papieskim w Niemczech. Naziści nie chcieli jednak
pozostawić wyboru papieża przypadkowi i działaniom konkurencji,
dlatego specjalny wydział RSHA (Amt II) pod kierownictwem Alberta
Hartla opracował operację „Czyste złoto” (Eitles Gold).
Po zaakceptowaniu planów akcji przez Himmlera i Hitlera, jej
przeprowadzenie powierzono agentowi Tarasowi Borodajkewyczowi,
oddając pod jego opiekę 3 000 000 marek w złotych sztabkach. Cenny
ładunek wraz z niemieckim agentem w lutym 1939 roku trafił do Rzymu.
Borodajkewyczowi udało się skontaktować ze swoim łącznikiem w
Watykanie, ale złote sztaby Reichsbanku kusiły zarówno jego jak
księdza rzymskiej kurii. Szpieg RSHA bał się jednak kradzieży
wiedząc jak wielkie są wpływy i zasięg działania nazistowskich służb
specjalnych. Dlatego czekał na wyniki konklawe. W trzecim
głosowaniu, już drugiego dnia spotkania kardynałów, na papieża
wybrano Eugenio Pacelliego, który przybrał imię Piusa XII. Ponieważ
nie była to dla nazistów wymarzona kandydatura, Berlin zażądał do
Borodajkewycza zwrotu depozytu. Szpieg zapadł się jednak pod ziemię.
Heinrich Himmler wysłał za nim swoich agentów, ale włoska policja
doniosła, że odnalazła ciało Niemca powieszone na drewnianej belce
jednej z parkowych altan rzymskiego parku.
3 000 000 marek przepadło bez wieści. Depozyt prawdopodobnie
nigdy nie wrócił do skarbca Reichsbanku i został przejęty przez
agentów wywiadu watykańskiego. Agenci papiescy wiedzieli od samego
początku o planach Berlina i śledzili działania Tarasa
Borodajkewycza od chwili jego przyjazdu do Rzymu. Łącznik
niemieckiego szpiega był prawdopodobnie podwójnym agentem i w
najstosowniejszej chwili zdradził Borodajkewycza. Po przeprowadzeniu
własnego dochodzenia niemiecki wywiad przygotował raport, który
dowodził, że Borodajkewycz został najprawdopodobniej zamordowany
przez Nicolasa Estorziego, członka papieskiego „Czarnego Zakonu”,
tajnej organizacji założonej w XVII wieku przez
Olimpię Pamphili
Maidalchini. Niemcom nie udało się jednak wyjaśnić losy złotych
sztabek Reichsbanku przeznaczonych na akcję „Czyste złoto”.
Na
podstawie:
Eric
Frattini, Święte przymierze, Tajny wywiad Kościoła
katolickiego, Warszawa 2005
|

|
Kardynał Elia
Dalla Costa
|
|

|
Ksiądz Eugenio
Pacelliego |
|

|
Eugenio Pacelliego
- Pius XII |
|

|
Olimpia Pamphili
Maidalchini |
|