Drony dla poszukiwaczy

dron2D

Phantom 3 Professional

Badania historyczne prowadzone w terenie – realizowane zarówno przez archeologów jak również poszukiwaczy skarbów (mam na myśli przede wszystkim tych, którzy uzyskali zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków na prowadzenie tego typu działań) – coraz powszechniej wykorzystują zdobycze techniki. Do skutecznej eksploracji ukrytych przedmiotów nie wystarczy już łopata i wykrywacz metali – te ostatnie są dziś zresztą codziennością. Producenci detektorów metali posiadają w swojej ofercie urządzenia o szerokim spektrum parametrów technicznych i dużym wyborze cenowym (te są coraz niższe). Coraz częściej w pogoni za znaleziskami badacze korzystają z innych zdobyczy techniki. Ostatnia sprawa związana z poszukiwaniem skarbów – „złoty pociąg” spod Wałbrzycha (sierpień 2015) – ujawniła techniczne zaplecze badań terenowych. Chociaż ponad 100 metrowego składu najprawdopodobniej nie zobaczymy, to chyba wszyscy widzowie programów informacyjnych, czytelnicy różnych tytułów prasowych i użytkownicy serwisów internetowych, widzieli „tajemnicze” zdjęcie z georadaru. Na wydruku z tego urządzenia miał być widoczny „złoty pociąg” (a raczej pancerny skład „z działami”). Pomijając już fakt, że eksperci uważają iż upublicznione ostatecznie zdjęcie jest najpewniej fotomontażem, warto zauważyć, że specjalistyczne badania struktury ziemi znalazły zastosowanie w poszukiwaniu skarbów. Oczywiście urządzenia do badań geofizycznych nie są czymś nowym w „branży eksploracyjnej”. Stosowano ją już na tym polu (w naszym kraju) w latach 70. i 80. ubiegłego wieku – np. w czasie operacji poszukiwania tzw. Złota Wrocławia, którą prowadziły PRLowskie służby specjalne (polecam poświęconą tej sprawie książkę „Złoto generałów"). Jednak wtedy do badań zaangażowano specjalistów z uniwersyteckich Instytutów Geofizycznych. Dziś po georadary sięgają „amatorzy” – użyłem tego słowa specjalnie, bo amatorszczyzna w interpretacji pomiarów dokonana przez niektórych badaczy doprowadziła do niezdrowej (również dla opinii poszukiwaczy) gorączki poszukiwań mitu – „złotego pociągu”. Tak czy inaczej eksploratorzy sięgają po coraz lepsze urządzenia pozwalające im zajrzeć w głąb ziemi. Z tej racji w ich rękach są już nie tylko wykrywacze metali, magnetometry (pozwalające wykryć przedmioty wykonane z metalu na podstawie zmian pola magnetycznego ziemi w miejscu ich ukrycia), ale również georadary.

dron3C

Tzw. gimbal z kamerą drona Phantom 3 Professional

Poszukiwacze skarbów sięgają również po inne urządzenia i techniki, które mogą im dostarczyć wielu informacji na temat potencjalnych miejsc ukrycia cennych przedmiotów. Ważnym elementem prac badawczych są również fotografie terenu wykonane z powietrza. Od prawie 100 lat zdjęcia lotnicze wykorzystywane są do operacji militarnych i prac kartograficznych. Od dziesięcioleci korzystają z nich archeolodzy i eksploratorzy – szczególnie ci, którzy poszukują obiektów znajdujących się w niedostępnym terenie. Od niedawna coraz popularniejsza (ze względu na skuteczność) staje się fotogrametria (skaning laserowy terenu wykonany z powietrza, LIDAR), która pomaga w tworzeniu niezwykle precyzyjnych modeli budowli nadziemnych oraz wskazuje na istnienie pozostałości obiektów podziemnych. Wykorzystanie tej technologii w badaniach archeologicznych doprowadziło do niezwykle ciekawych odkryć. Prawdopodobnie i to rozwiązanie znajdzie się ostatecznie w „arsenale” technik wykorzystywanych przez poszukiwaczy skarbów. Na razie barierą mogą być koszty wykorzystania LIDARu oraz niewielka grupa ekspertów, którzy są w stanie dokonać dokładnej (wiarygodnej) interpretacji przeprowadzonych pomiarów. Jednak w zasięgu ręki (i kieszeni) eksploratorów znajduje się inne skuteczne rozwiązanie – drony. Bezzałogowe obiekty latające (wykorzystywane do niedawna wyłącznie przez wojsko i naukowców) są coraz częściej stosowane do realizacji zadań cywilnych. Ich parametry pozwalają m.in. na wykonywanie niezwykle dokładnych zdjęć i nagrań wysokiej jakości (nawet w technice 4K – czyli z rozdzielczością 4 razy lepszą niż format FullHD) z wysokości do kilku kilometrów nad ziemią. Takie osiągi powodują, że drony mogą być niezwykle pomocnym narzędziem przeprowadzenia „rozpoznania” terenu, na którym mają być prowadzone poszukiwania. Przekonałem się o tym mając okazję „zabawy” z urządzeniem Phantom 3 Professional. Jestem pod wrażeniem właściwości i rozwiązań zastosowanych w tym sprzęcie. Oprócz wspomnianych parametrów wykonanych zdjęć (matryca 12 megapikseli) i materiału wideo (4K i 30 klatek na sekundę) dron zapewnia bardzo dobrą stabilizację obrazu, pracuje na akumulatorze ok. 23 minuty, ma zasięg do 2 km i może wykonywać swoje zadania na wysokości do 6 km na poziomem morza. Waży zaledwie 1,3 kg i co ciekawe – dzięki wbudowanemu modułowi GPS – ma możliwość samodzielnego startu i lądowania (programowane), a także opcję podążania za obiektem i samodzielny powrót do bazy. Phantom 3 Professional kosztuje niecałe 6 tys. PLN. To niemałe pieniądze, ale przecież taki dron dla poszukiwaczy nie jest droższy niż dobrej jakości wykrywacza metali. Myślę, że niedługo drony będą na wyposażeniu wielu grup eksploracyjnych i indywidualnych poszukiwaczy.

dron5E

Panel sterujący drona Phantom 3 Professional

Gdyby ktoś był zainteresowany tym urządzeniem to materiał filmowy wykonany przez Phantoma 3 Professional można obejrzeć na stronie https://vimeo.com/133859937

Dzięki współpracy z firmą Dronowo.pl każda z osób chcąca dokonać zakupu produktów z jej oferty (urządzeń lub usług) powyżej kwoty 1500 zł może liczyć na 100 zł rabatu – podając przy zakupie hasło „Eksplorator”.
Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *