|
|
||||||||||||||||||
|
Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email
|
||||||||||||||||||
|
Marszałek Rzeszy, Hermann Göring poddał się Amerykanom 7 maja 1945 roku (wraz z 20 osobowym zespołem współpracowników). Początkowo sądził, że zostanie potraktowany jak wysoki rangą oficer i będzie w stanie pertraktować w sprawie podpisania kapitulacji. W rzeczywistości nie miał żadnej władzy ani pełnomocnictw, które by pozwalały mu na pokojowe pertraktacje. Hitler w swoim testamencie pominął Göringa, zarzucając mu zdradę stanu i działanie we własnym interesie. Marszałek w rzeczywistości liczył jednak na uzyskanie dużych przywilejów i swobody. Jednak warunki w jakich został osadzony i wstępne przesłuchania dały mu do zrozumienia, że bardzo się przeliczył. Nie mógł liczyć na luksusy, liczną służbę i spełnienie wyszukanych życzeń. Jego bagaże zostały skonfiskowane, pozbawiając Göringa dostępu do narkotyków, od których był uzależniony. Zaczynał rozumieć, że jego przyszłość nie rysuje się jasno ze względu na ogrom zbrodni wojennych, których naziści dopuścili się w czasie wojny. Hermann Göring rozpoczął grę o swoje życie. Początkowo starał się współpracować z Amerykanami oferując „tajne” informacje dotyczące gospodarki i przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. Okazało się jednak, że posiadana przez niego wiedza jest ogólnikowa i nieaktualna. Marszałek nie brał przecież udziału w żadnym z poważnych przedsięwzięć militarnych, nie był również bezpośrednio zaangażowany w tajne programy zbrojeniowe. Był figurantem, który swoje obowiązki przekazał zdolnym urzędnikom. Sam zajmował się zaś gromadzeniem dzieł sztuki i zdobywaniem pieniędzy na finansowanie swojej ogromnej kolekcji. Kiedy śledczy obnażyli jego niekompetencję, postanowił zagrać ostatnimi kartami jakie pozostawały w jego rękach. Postanowił kupić przychylność wysokich oficerów oferując im drogie prezenty, które wcześniej zostały zrabowane w krajach okupowanych. Jednym najcenniejszych przedmiotów, za który Göring postanowił kupić trochę przywilejów był obraz Hansa Memlinga „Madonna z dzieciątkiem”. To dzieło sztuki zostało przejęte po Anschlusie z wiedeńskich zbiorów Louisa de Rotschilda. Marszałek poprzez tłumacza mjr Paula Kubalę, złożył propozycję pułkownikowi Williamowi Quinnowi, że w zamian za kilka przedmiotów osobistych, które znajdowały się w zamku Fischhorn, przekaże Amerykanom niezwykle cenne dzieło sztuki. Quinn zgodził się na tę propozycję, wysyłając adiutanta marszałka, Roberta Kruppa, do żony Göringa z życzeniem wydania obrazu. Dzieło Memlinga trafiło do rąk mjr Paula Kubali, a następnie płk Williama Quinna. Ten ostatni dostarczył obraz, warty 400 tys. ówczesnych dolarów, do kwatery generała Aleksandra Pacha. Ostatnimi osobami które widziały „Madonnę z dzieciątkiem” był mjr Kubala, płk Quinn, prawdopodobnie generał Pach oraz por James Rorimer i mjr John Smith. Amerykańskie służby zajmujące się badaniem losów zagrabionych przez nazistów dzieł sztuki (Monument Fine Art & Archives - MFAA), zdały sobie sprawę z zaginięcia obrazu w 1947 roku. Podejrzenie padło na mjr Kubalę, który prawdopodobnie wystawił pokwitowanie stwierdzające przejęcie dzieła sztuki przez amię amerykańska. Przesłuchanie Paula Kubali nie przyniosło jednak odpowiedzi na pytanie dotyczące losów „prezentu” ofiarowanego przez Göringa. Wydział Dochodzeń Kryminalnych odstanowił dotrzeć do pozostałych oficerów, którzy mogli wyjaśnić sprawę zaginięcia obrazu. Głównym podejrzanym stał się James Rorimer. W 1948 roku porucznik zeznał, że 19 maja 1945 roku dzieło Memlinga przekazał mjr Johnowi Smithowi, który dokonać inwentaryzacji zabytku i wykonać jego fotografię. W jego zastępstwie obraz odebrał kapitan Harry Anderson. Na poparcie swojej relacji Rorimer pokazał śledczym pokwitowanie świadczące o swojej prawdomówności oraz zdjęcie, na którym fotograf uwiecznił Rorimera i Andersona w towarzystwie bezcennego dzieła sztuki. Kolejne próby ustalenia przebiegu wydarzeń z maja 1945 roku zakończyły się niepowodzeniem. Smith stwierdził, że wrócił obraz płk Quinnowi i koło się zamknęło. Obraz nie został nigdy odnaleziony, a jego wartość jest dziś oceniana na prawie ćwierć miliona dolarów (!).
Źródło informacji i fotografia obrazu: K. Alford, Tajemnice skarbów II wojny światowej, Warszawa 2003
|
||||||||||||||||||
|
Strona główna | Artykuły | Linki | Literatura Eksploracyjna | Email
|
||||||||||||||||||